IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | .
 

 Wielka Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
AutorWiadomość
Yumi Mizuno
avatar
Uczeń Ravenclawu
Data przyłączenia : 04/06/2014
Liczba postów : 682
Skąd : Kamienica w Londynie.

PisanieTemat: Re: Wielka Sala   Czw Mar 24, 2016 1:39 pm

Zadane zapytanie wtopiło się w gwar. Sophie nie usłyszała prośby, a więc Yumi trzymała kraniec złoto-srebrzystego łańcucha, poszukując pośród głów przyjaznej duszyczki skłonnej udzielić drobnej pomocy. Wiatr przyniósł ze sobą echo chaosu dochodzącego z korytarza znajdującego się przed Wielką Salą. Sądząc po salwach śmiechu czy szaleńczym okrzyku Irytek zaszczycił swą obecnością. Panienka Mizuno trzymała się stamtąd jak najdalej. Szerokim łukiem omijała kłopoty pod wszelaką postacią. Doceniała troskę poltergeista i pomoc przy ponownym zaaklimatyzowaniu się w Hogwarcie, aczkolwiek latanie wokół głowy i przypominanie o związku z Amycusem nie należało do listy priorytetów Krukonki. Zrezygnowała z interwencji, poświęcając całą swą uwagę na ubieraniu choinki.
W pewnej sekundzie wyciągnęła dłoń przed siebie, aby chwycić dalszą część łańcucha. Dostrzegłszy czyjąś rękę, zatrzymała swoją w połowie drogi. Podniosła głowę, a jej oczy spoczęły na nieznajomym chłopaku. Yumi nie zwróciła uwagi na kolor krawatu ani na herb wszysty w mundurek. Nieświadomie wstrzymała oddech, wczytując się w rysy twarzy rówieśnika. Wodziła wzrokiem po charakterystycznym ułożeniu oczu, po łagodnych liniach twarzy. Znajomy, intensywnie atramentowy kolor włosów przywodził na myśl rodaków, których nie widziała od dziesięciu lat. Ściskana zaskoczeniem uciekła wzrokiem z powrotem do łańcucha. Kątem oka dostrzegła na nadgarstku chłopaka bliznę. Piętnastolatka musiała zaczerpnąć tchu, aby wyjść z szoku. Sądząc po spojrzeniu rówieśnika on również był pozytywnie zaskoczony.
- Yā. - podniosła wzrok, witając się z uśmiechem po japońsku. Odważyła się podejść doń krok bliżej i przeanalizować zapytanie.
- Bardzo chętnie. - odpowiedziała, wyciągając dalszą część niekończącego się łańcucha. Z opóźnioną spostrzegawczością rozpoznała herb na piersi, dowiadując się, że rozmawia z Puchonem. Yumi nie znała zbyt wielu uczniód Helgi, jednakże dziwiła się, że do tej pory nie zauważyła wśród nich rodaka.
- Jak to się stało, że do tej pory się nie spotkaliśmy? - zapytała, zawieszając czarnobrązowe tęczówki na Puchonie. W całym tym szoku i zaskoczeniu zapomniała przedstawić się jak i również zapytać go o imię. Z pomocą Haru wyjęła z pudła cały łańcuch i wspólnie przyłożyli go do gałęzi drzewka iglastego. Krukonka wyciągnęła zza paska różdżkę.
- Na cztery razem? - odliczyła i zakręciła różdżką w powietrzu łagodne pół kole. Zaklęcie poderwało delikatnie łańcuch ku górze, aczkolwiek jedna różdżka nie jest w stanie równo utrzymać go całego.
Zobacz profil autora
Haruto Amane
avatar
Uczeń Hufflepuffu
Data przyłączenia : 24/11/2015
Liczba postów : 22
Skąd : Asahikawa, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielka Sala   Sob Mar 26, 2016 1:17 am

Nie miał pojęcia. Bo i skąd miał mieć? Przeniósł się do Hogwartu już w dość zaawansowanym wieku. Każdy z jego rówieśników w ten czy inny sposób znalazł swoje miejsce w społeczeństwie. Tak po prawdzie to tuż przed przyjazdem obawiał się tego chyba najbardziej ze wszystkiego. Tego bycia innym. Owszem, nie potrzebował masy znajomych, ale nie potrafił też funkcjonować samemu. Nie miał tu przecież rodziny, nie licząc przyjaciela ojca u którego mieszkał.
Dlatego gdy tylko ujrzał ją, wiedział że musi choć spróbować nawiązać kontakt. Gdyby nie to że nie wypadało, to najprawdopodobniej ruszyłby biegiem i porwał ją w ramiona, kręcąc się dookoła wraz z nią. Oczywiście tego nie zrobił. Nikt normalny nie łapie znienacka obcych mu osób. Nie potrząsa nimi. Ani nie robi innych podejrzanych rzeczy za które może dostać w łeb. Nie. Opanowanie to podstawa. Co jeśli dziewczyna się go zwyczajnie wystraszy? Choć z tego co Haru zauważył, była równie zaskoczona jego obecnością (czy może raczej ogólnym istnieniem) jak on nią. Nie często zdarzało mu się by dziewczyna spoglądała na niego jak na ducha. Było mu zresztą na rękę, bowiem dzięki temu sam mógł rzucić okiem na swoją rodaczkę. Czarne włosy, typowe dla mieszkańców jego ojczyzny okalały całkiem ładną twarz. Była drobna. W porównaniu z nim, wyglądała jak uczeń drugiej klasy. Jak miała zamiar wyciągnąć cały ten łańcuch, który zapewne ważył więcej od niej samej, Haru nie miał pojęcia.
Ucieszył się gdy na twarzy dziewczyny pojawił się delikatny uśmiech, który poprzedzał akceptację jego oferty pomocy. Chwycił końcówkę łańcucha, pomagając wyciągnąć go z pudełka. Uśmiechnął się mimo woli, bowiem w normalnych okolicznościach Haru byłby chyba ostatnią osobą która zdecydowałaby się to robić. Nigdy nie pałał specjalną cierpliwością do pracy. Między jednym ruchem a drugim usłyszał pytanie które zdawał sobie od momentu w którym ujrzał jej drobną postać. Wzruszył ramionami, po czym odpowiedział:
-Pewnie jest kilka powodów. Moje przenosiny w środku szkoły, fakt że należymy do innych domów i tak dalej.- robiąc przy okazji zamyśloną minę. Chciał coś dodać, ale uświadomił sobie że nie zna nawet imienia rozmówczyni. Uśmiechnął się więc, i przedstawił, przy okazji lekko się kłaniając.
-Nazywam się Amane Haruto. Rok VII, należę do domu Helgi Hufflepuff. Miło mi poznać kogoś w pewnym sensie „swojego”.- po czym idąc za przykładem dziewczyny, wyjął własną różdżkę. Nie miał praktycznie żadnego doświadczenia w przybieraniu choinek, toteż postanowił zdać się na intuicję i dobre oko. Łańcuch był tak długi że za jego pomocą można by przywiązać Filcha do choinki. Używając własnego drewnianego patyka, uniósł łańcuch w górę, odliczając na głos „raaaz, dwaaaa, trzyy, czteeery!”. Coś chyba jednak poszło nie do końca tak jak pójść miało, albowiem łańcuch dziwnym trafem przechylił się, po czym połową swojej długości zleciał mu na głowę. Chłopak pokiwał głową, po czym szczerze się roześmiał. Spoglądając na dziewczynę spod części łańcucha, powiedział wesoło:
-Może zamiast choinki przybierzemy mnie?-
Zobacz profil autora
Yumi Mizuno
avatar
Uczeń Ravenclawu
Data przyłączenia : 04/06/2014
Liczba postów : 682
Skąd : Kamienica w Londynie.

PisanieTemat: Re: Wielka Sala   Czw Mar 31, 2016 7:03 pm

Mając w Wielkiej Brytanii rodzinę i przyjaciół nie istnieje stuprocentowa gwarancja uniknięcia uczucia wyobcowania. Yumi miała Arię. Najbardziej to właśnie ją miała, a poza nią wciąż czuła się osamotniona i dziwna w porównaniu z osóbkami wesołymi, w kwiecie dojrzewania. Panienka Mizuno zdołałaby zrozumieć Puchona bardziej niż mógłby przypuszczać. Nigdy nie spotkała się z przejawem rasizmu ze strony rówieśników. To przyrodni brat zasiał w niej pewną nienawiść do japońskich korzeni. W dniu dzisiejszym nie miało to już nań żadnego wpływu. Przyjemność ze spotkania rodaka płynęła prosto z serca. Pomimo przeszłości widok skośnych oczu kojarzył się z kimś miłym jej sercu. Haruto mógł okazać się bezlitosnym bydlęciem i tyranem, a Yumi wciąż darzyłaby go wówczas nutą szczerej sympatii za same rysy twarzy. Cieszyła się, że do niej przyszedł, zagadnął i nawiązał kontakt. Yumi mogłaby się na to nie zdobyć bądź zajęłoby jej to wiele czasu. Zawstydzenie i onieśmielenie to dziedzictwo przymusowych wakacji.
Haruto musiał być w najstarszej klasie. Yumi musiała zadrzeć głowę, aby ujrzeć wyraz jego oczu. Na jej policzki wpełzł rumieniec, gdy zorientowała się, że rozmawia z siódmoklasistą. W Hogwarcie te dwa lata wydawały się wielką przepaścią. Do tej pory niewielu siódmoklasistów zwracało nań uwagę. Zawdzięczając wszystko niskiemu wzrostowi, przy odrobinie wysiłku stałaby się niewidzialna. Dziś trwały święta, a więc ktoś taki jak Haruto zwrócił na nią uwagę. To wystarczający powód do zarumienionych plam na policzkach. Zanim odpowiedział, Yumi zrozumiała. Uczeń siódmej klasy rzadko zauważa ucznia klasy niższej niż szósta. Pytanie zatem było całkowicie bezsensowne i po cichu wdzięczna była Puchonowi za udzielenie innej odpowiedzi. Nie zawstydził jej niepotrzebnie, a z każdą następująca sekundą zaskarbiał sobie sympatię młodszej koleżanki.
- Ja... ja jestem Yumi. To znaczy Mizuno. Yumi Mizuno od niedawna, ale to chyba nie będzie ciebie interesować. To znaczy, po prostu Yumi. Tylko Yumi. - spuściła wzrok i zaczerpnęła do policzków powietrza, aby ostudzić czerwoną na nich skórę. Chciała odpowiedzieć dygnięciem. Na całe szczęście obciach nie doszedł do realizacji, bo kończyny Yumi miała zesztywniałe z wrażenia. Haruto! Chciałaby wypowiedzieć je na głos, ale wstydziła się. Przez ciało Krukonki przebiegł milutki dreszczyk na myśl o brzmieniu japońskiego imienia w Wielkiej Brytanii.
Zmarszczywszy brwi, skoncentrowała się na wypowiedzianym zaklęciu. Łańcuch był niebywale długi, dłuższy niż sądziła. Musiała wyjąć go ze złego pudełka, inaczej nie poważyłaby się na samodzielne ozdabianie nim choinki. Przeceniła swą podzielność uwagi, w efekcie czego łańcuch wylądował na oraz wokół Haruto. Z gardła Yumi wydostał się ochrypły śmiech nabierający barwy i radości z każdą upływającą sekundą. Zakryła usta dłonią, zaś drugą zsunęła rąbek łańcucha z głowy Puchona.
- To dobry pomysł. Będziesz zbierał prezenty zamiast choinki. - odsłoniła usta i uśmiechnęła się przyjaźnie. Z oczu Yumi biło milutkie dla serca ciepło. Święta nabierały coraz więcej magii, a zawdzięczała to Haruto. Ukrywszy różdżkę w kieszeni mundurka, sięgnęła po czerwoniutki łańcuch. Chodząc wokół Puchona okręcała jego szyję i ramiona. Zatoczywszy wokół niego trzy kółka, zaczepiła kraniec łańcucha w kieszeni czarnej szaty.
- Hm, czerwień to nie twój kolor. Sprawdźmy niebieski. - w rękach trzymała następny łańcuch. - Schyl mi głowę. - poprosiła uroczym i niewinnym głosikiem, a skośńe oczy zmrużyła. Sprawnym ruchem zrobiła z brokatowego, niebieskiego łańcucha coś a la wianek. Założyła go na głowę Haruto i roześmiała się.

[koniec fabuły]
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Wielka Sala   

 

Wielka Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13

 Similar topics

-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Maraudersi :: 
Hogwart
 :: 
Parter i lochy
-