IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | .
 

 Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Regulus Black
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sob 14 Lip 2018, 01:41

Los nie sprzyjał ani Glomowi ani Blackowi. Chociaż początkowy sukces w postaci rogów garborga przepowiadał im sukces, tak kolejne szuflady nie zawierały nic im potrzebnego. Chłopak westchnął żałośnie widząc niepotrzebne im rzeczy. Trzeba będzie poczekać na swoją kolej i wybrać odpowiednią szufladę.


Ostatnio zmieniony przez Regulus Black dnia Sob 14 Lip 2018, 01:45, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Huncwot
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sob 14 Lip 2018, 01:41

The member 'Regulus Black' has done the following action : Dices roll


#1 'k6' : 5

--------------------------------

#2 'k10' : 3
Zobacz profil autora
Chantal Lacroix
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sob 14 Lip 2018, 02:09

Jak na razie najbardziej "chaotyczny" stół sprawiał wrażenie najbardziej spokojnego. Żadnych wybuchów. Żadnych kłótni. Bez kradzieży (na oku Chantal). Można by rzec - sielanka, ale czy na pewno? Panna Lacroix uważnie oglądała ten stół, ale nic niewskazanego nie pojawiło się w jej zasięgu. Czyżby rodzeństwo Black postanowiło zaprzestać wojen?

***
3 kolejka
Każda osoba proszona o 2xk6 i 1k10 - wybieramy 1 szufladę, która się nie powtórzyła.
Zobacz profil autora
Regulus Black
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sob 14 Lip 2018, 12:52

***
Post MG w poniedziałek 16.07
Zobacz profil autora
Huncwot
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sob 14 Lip 2018, 12:52

The member 'Regulus Black' has done the following action : Dices roll


#1 'k6' : 5, 6

--------------------------------

#2 'k10' : 1
Zobacz profil autora
Marcus Glom
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sob 14 Lip 2018, 16:02

Tym razem poszło zdecydowanie lepiej, chociaż w dalszym ciągu czuł wzrok nauczycielki na plecach. Ona na pewno go pilnowała, czy to tylko jego wrodzony magnetyzm? Pewnie to drugie, aczkolwiek wiedział że niepisany był im ten romans czy cokolwiek. Chyba nie czuł się najlepiej, więc może jednak wracając - kiedy tylko zajrzał do radosnej szufladki, to dostrzegł tam owady i inne tego typu. Czyli jednak - na moment zgłupiał i już ma farta, teza została potwierdzona. Kątem oka dostrzegł że Syriusz dobrał się do rzeczy których na pewno nie potrzebowali do eliksiru, jednakże Glom miał swoją godność i nie zamierzał na kogoś donosić - to byłaby najniższa forma Korzystając z tego że w końcu otworzył to co trzeba żądło żadlibąka i 5 pancerzy chropianki. Przynajmniej swoje mają, także cała reszta już mniej istotna, chociaż po cichu żałował że nie udało mu się podpierniczyć chociażby takiej bo ja wiem, krwi jednorożca. Ba, nawet nie zajrzał do cennych składników, których mieli absolutnie nie ruszać. Najwyraźniej miał po prostu pecha, ze względu na nadmiar inteligencji, co on mógł poradzić.

_________________
Lower your head, my orders are absolute.


Ostatnio zmieniony przez Marcus Glom dnia Sob 14 Lip 2018, 16:33, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Huncwot
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sob 14 Lip 2018, 16:02

The member 'Marcus Glom' has done the following action : Dices roll


#1 'k6' : 2, 3

--------------------------------

#2 'k10' : 10
Zobacz profil autora
Syriusz Black
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Nie 15 Lip 2018, 16:39

W rozumowaniu starszego Blacka było wręcz oczywistym, że cholerny mebel Smoczycy również faworyzuje Ślizgonów. Jakże mogło być inaczej? Po kilku próbach, które przyniosły mu tylko skrzeloziele na późniejsze harce, byli w plecy z pracą tak bardzo, że godziło to nawet w takiego lenia jak Syriusz. Nie tyle z powodu ambicji, co chęci opuszczenia włości nauczycielki tak szybko jak się da. Lekki zapach stęchlizny, ciemność i obecność Padalców miała zdecydowanie zły wpływ na jego humor. I tak poważnie nadszarpnięty wypadkami w cieplarni i towarzystwem brata. Sam sobie gratulował, że jeszcze nie leżeli oboje na posadzce, okładając się po gębach za krzywe spojrzenie... Ale na to mieli czas. Jeszcze zdążą wkopać Smoczycę bójką przy wizytatorze. Black tymczasem kątem oka obserwował poczynania Padalców, którym znacznie sprawniej szło wynajdowanie składników. Po kilku próbach na chybił trafił, miał dość użerania się z magiczną szafą i jak najszybciej chciał po prostu usiąść i kroić to co zarządzi Finn. Ewentualnie palce swojego głupawego brata, w końcu siedzieli tak blisko...
Skubiąc figę ze skórki, kątem oka obserwował jak ten wysoki Ślizgon wyciąga to i owo z zasobów mebla. Robił to na tyle pewnie i szybko, że Łapa był już niemalże pewien, że Chantal dała znać swoim wychowankom gdzie powinni grzebać. Na całą resztę czekały niespodzianki w postaci skaczących grzybów i plujących paskudztw. Sam nadal nie dowierzał, że w tym całym nieszczęściu Gard zdążył zamknąć ową koszmarną szufladę, zanim coś postanowiło im poharatać twarze. Brunet skończył obierać figę i spojrzał w kierunku Puchona. Ewidentnie oboje mieli dziś wyjątkowego pecha do gier losowych bądź empatii Smoczycy, ponieważ szafa nadal nie chciała z nimi współpracować. W końcu Syriusz ruszył się od stołu i podszedł do blondyna.
- Widziałem, jak wcześniej otwierali tę. - Odezwał się szarpiąc za uchwyt od szuflady. Kiedy jego oczom ukazały się nie tylko buteleczki, ale i pęczki różnych składników, uśmiechnął się zadowolony. - Bingo. Spójrz, to chyba rogi garboroga, co nie? - Wyciągnął dwa z przewiązanego sznurkiem stosiku.
-To czego my tam jeszcze potrzebujemy? Żądło czegośtam i pancerze tych nieszczęsnych chropianek?

zabieram dwa rogi garboroga


Ostatnio zmieniony przez Syriusz Black dnia Nie 15 Lip 2018, 17:01, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Huncwot
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Nie 15 Lip 2018, 16:39

The member 'Syriusz Black' has done the following action : Dices roll


#1 'k6' : 1, 6

--------------------------------

#2 'k10' : 6
Zobacz profil autora
Finn Gard
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Nie 15 Lip 2018, 19:16

- Nie wiadomo jaki robią eliksir, więc nie kierowałbym się ich poczynaniami. - mruknął i otworzył szufladę, której jeszcze nie oglądał. Pochylił głowę i co chwila brał do ręki woreczek, próbując odczytać z niego nazwę. Pismo było starte, więc przy niektórych składnikach Finn miał problem z rozszyfrowaniem. Kierując się potencjalną wielkością żądła sięgał po najmniejsze opakowania składników. Na samym końcu wymacał miniaturową fiolkę z jeszcze mniejszym żądłem w środku (nie wspominając o napisie).
- Ahaś, mamy wszystkie składniki. W końcu. - posłał uśmiech Syriuszowi i pokazał mu ostatnią zdobycz. Innymi chłopak się nie interesował. Nie mogą się więcej obijać, najwyższy czas przystąpić do tworzenia eliksiru. Czterokopytny pacjent nie będzie czekać w nieskończoność na lekarstwo.
Podszedł z powrotem do ławki i położył tam fiolkę z żądłem.
- Dobra Łapa, zetrzyj rogi garboroga w moździerzu, a ja zajmę się tymi nieszczęsnymi ognistymi nasionami. - poprosił i podwinął rękawy aż do łokci. Do serca wziął sobie ostrzeżenie o zachowaniu ostrożności podczas wrzucania nasion do kociołka. Skontrolował ilość wody w naczyniu, aby wyeliminować ryzyko jakiegokolwiek niepowodzenia. Przydałaby mu się dobra ocena z eliksirów; mogłaby poprawić stopień końcowy.

zabieram żądło żądlibąka i pancerze chropianek.


Ostatnio zmieniony przez Finn Gard dnia Wto 17 Lip 2018, 06:37, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Huncwot
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Nie 15 Lip 2018, 19:16

The member 'Finn Gard' has done the following action : Dices roll


#1 'k6' : 2

--------------------------------

#2 'k6' : 1

--------------------------------

#3 'k10' : 3
Zobacz profil autora
Chantal Lacroix
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Wto 17 Lip 2018, 00:13

Czyżby zieloni i czerwoni z domieszką żółtego byli dzisiaj nader spokojni? Chantal aż nie mogła uwierzyć w spokój i opanowanie, które panowało między młodymi Blackami. Nic dotąd nie rozwalili, a jeśli posyłali sobie nerwowe spojrzenia i jadowite komentarze, to tego najzwyczajniej w świecie nie dostrzegała. Musieli by się zacząć nawzajem topić w kociołkach, jeśli to miało skłonić Chantal do reakcji.

W międzyczasie do nauczycielki podszedł wizytator, chcąc obejrzeć pozostałe sale lekcyjne. Chantal zgromiła go wzrokiem, chcąc mu powiedzieć, że chyba wątpi, iż ona zostawi sama uczniów z szafką pełną drogich składników. Gryząc się jednak mocno w język kobieta odnalazła brakujące składniki dla poszczególnych uczniów i osobiście im podała, zamykając szafkę na 4 spusty. Opuściła salę wraz z wizytatorem.
***

Pary czy osoby grające samotnie dostały w tym poście brakujące im składniki. W tej kolejce proszę opisać warzenie eliksiru przez OBIE osoby, do momentu dodania DWÓCH ostatnich składników. Nie wszystko na raz. Na tę chwilę Chantal i wizytatora nie ma w klasie, ale w czasie trwania tej kolejki pojawi się inna osoba, która zapewni Wam trochę niespodziewanych rozrywek. Kolejna data odpisu MG pojawi się na dniach.
Zobacz profil autora
Syriusz Black
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sro 18 Lip 2018, 21:21

Brunet zachmurzył się nieco na ten brak entuzjazmu u kolegi. Wydawało mu się, że plan z podejrzeniem działań Padalców jest prosty acz skuteczny, tymczasem Finn zbił go z pantałyku swoją uwagą.
- Może i tak, ale widziałem jak wyciągają stąd te same składniki, które nam są potrzebne - chłopak wzruszył lekko ramionami i pozwolił, żeby to Puchon przeszukał ostatnią szufladę. Sądząc po tym jak intensywnie w niej grzebał, najwyraźniej trafili na tę właściwą.
- I to właśnie chciałem usłyszeć! - odwzajemnił uśmiech i ruszył za Finnem do ich stanowiska. Mieli jednak farta, uwijając się z poszukiwaniami, bo Smoczyca wydawała się wytrącona z równowagi. I to przez tego łysiejącego gościa z Ministerstwa. Łapa był wdzięczny losowi, że zdołali zebrać z Gardem wszystkie potrzebne składniki, dzięki czemu nauczycielka nie odwiedziła ich przy stoliku. Im mniej tę kobietę oglądał z bliska, tym lepiej dla jego nerwów.
- Robi się, kapitanie! - Gryfon aż przyklasnął w ręce, słysząc jak banalna robota mu się trafiła. Prawda była taka, że zdążyli już sobie przygotować niemalże wszystko, więc lada moment Syriuszowi pozostanie obserwowanie działań towarzysza i słodkie lenistwo. Przynajmniej dopóki Chantal nie wróci z tego dziwnego obchodu. Black przysunął sobie moździerz i wrzucił do niego pierwszy róg garboroga, mieląc go dokładnie na proszek. Robił to nawet staranniej niż zazwyczaj, bo widział jak Puchonowi zależy na ocenie u tej narwanej baby. Cóż za poświęcenie, doktorze Łapo! Kiedy miał już całkiem miałki proszek, to samo zrobił z drugim składnikiem, po czym podsunął naczynie w kierunku blondyna.
- Gotowe. Czyń swą powinność, doktorze Gard. Rozpoczynaj  spektakl. - Wsparł się na łokciu, obserwując jak Finn zabiera się za robienie eliksiru. Nie trudno było się domyślić, że najbardziej Syriusz czekał na skromny wybuch po dodaniu nasion, ale czego można było oczekiwać po Huncwocie. Jednocześnie starał się ignorować towarzystwo dwóch Padalców, bo nawet nie mając Regulusa bezpośrednio w zasięgu wzroku, niemalże czuł jak podnosi mu się ciśnienie, a pięść sama zaciska do ciosu. Doprawdy, co za przygłup ustalał ten rozsad ludzi? Nawet Smoczycy nie podejrzewał o taką podłość.
Zobacz profil autora
Marcus Glom
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sro 18 Lip 2018, 21:36

Gdy smoka nie ma to węże harcują, jak to mówią. Czy jakoś tak. Nie umknęło jego uwadze że nauczycielka wyszła i zostawiła składniki tutaj. Niestety zamknęła szafkę, a bez różdżki włamywanie się wcale nie należało raczej do łatwych. Cholera, taka wspaniała okazja przechodzi mu koło nosa. Przyszło mu ponownie do głowy, że gorszy Black coś majstrował przy jakiejś szufladzie. Hmm, ciekawe co tam zajumał - tego akurat Ślizgon nie mógł zobaczyć, a szkoda. Przez chwilę miał ochotę zagrozić mu że doniesie, mimo że nie zrobiłby tego i zmusić go do tego, żeby mu oddał cokolwiek to było, jednakże naszło go że wówczas Gryfon mógłby wyrolować jego i powiedzieć Chantal że to on coś podpieprzył. A wtedy przy wywracaniu kieszeni na lewą stronę by wpadł. Jakoś nie wierzył w jakąkolwiek godność brata Regulusa, więc był pewien że sprzedałby go od razu gdyby tylko Marcus miał to-cokolwiek-to-tam-było. Co prawda wątpił też w bystrość Syriusza, jednakże trzeba było się spodziewać wszystkiego.
- Dobra Reg, teraz Twoja kolej. Baw się z eliksirem. A jak Ci nie wyjdzie, to utopimy w tym co uwarzysz tego Puchona i tą żałosną narośl na Twoim drzewie genealogicznym - powiedział trochę głośniej niż zwykle, zupełnie nie przejmując się tym że ich "kompani przy stanowisku" prawdopodobnie go słyszą. Nie żeby szukał na siłę zaczepki, ale w pewien sposób...cholera, od dłuższego czasu albo się ganiał z hipogryfami, albo starał nie dać się pożreć jakiemuś dziwnemu zielsku, mogło mu brakować trochę rozrywki. Żeby tak coś się wydarzyło ciekawego.

_________________
Lower your head, my orders are absolute.
Zobacz profil autora
Argus Filch
avatar

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   Sro 18 Lip 2018, 23:51

Żodyn nie wiedział. Żodyn nie wiedział, ani nie doceniał sprytu Argusa Filcha. Stary charłak, jak tylko usłyszał o lekcji wizytacyjnej, czuł, że będzie to jego szansa. Szansa, na utarcie nosa nauczycielom, którzy tak pozwalali panoszyć się szkolnej gawiedzi bardziej niż wypadało. Ileż to razy biedny woźny musiał później sprzątać po ich wybrykach, kiedy wracali z zajęć w terenie, albo szorując posadzkę po wykipiałych wywarach. Taka Lacroix mogła to wszystko uprzątnąć jednym ruchem różdżki, ale najwyraźniej satysfakcjonowało ją zostawianie tak podłej pracy Filchowi. Nie żeby sam wpychał się do klas uzbrojony w wiadro z mopem, bynajmniej czekając na zaproszenie. Przecież robił to z czystej uprzejmości i poczucia obowiązku! Pan Cork nie bez powodu spóźnił się na eliksiry. Cwany charłak zaczepił go jeszcze na korytarzu, kierując rozmowę na odpowiednie tory. I tym oto sposobem, Argus Filch zyskał pozwolenie na nadzór nad tymi nicponiami.
***
Wielebny przemierzał rzędy ławek, rzucając groźne spojrzenia spod zmarszczonych, spłowiałych brwi. Cóż za nieszczęście. Był w klasie już od dwóch minut, a nadal nie miał żadnych przestępców, których mógłby sprowadzić na szlaban. Korytarz na drugim piętrze, po zalaniu wodą z kanalizacji przez Irytka, idealnie nadawał się na miejsce do przemyśleń swojego postępowania. Argus był święcie przekonany, że nic tak nie przynosi właściwych refleksji, jak pracowite zagarnianie zbutwiałej wody wysłużonym mopem. Gdyby te młodociane patałachy wzięły się za porządną pracę, zamiast wymachiwać różdżkami gdzie popadnie i grać  w te idiotyczne gry na miotłach, które powinny służyć do wyższych celów, niż żałosne rozrywki... Staruch przystanął w końcu, rozglądając się jeszcze raz po klasie, która od momentu jak się w niej pojawił, podejrzanie ucichła. Zapewne był to lęk przed jego osobą, który miło połechtał ego charłaka, ale to było zdecydowanie za mało. Zadał sobie tyle trudu by zjawić się w lochach, to nie wyjdzie z nich sam. Taki rachunek nie wchodził w grę. Jeszcze raz bacznie zlustrował wszystkich nicponi, a wtedy jego wysłużony wzrok natrafił na interesujące znalezisko. Cała kolekcja upierdliwych gówniarzy, z którymi Filch całkiem solidnie miał na pieńku. Biedni zapewne myśleli, że jak będą cicho to ich nie zauważy. Cóż za naiwność!
Argus dumnie przeparadował przez salę, witając swoje przyszłe ofiary krzywym uśmiechem o żółtych, powykrzywianych zębach. Bystry wzrok młodzieży mógł pochwycić, że nie tylko woda kolońska woźnego waliła koprem na dobre kilka metrów, ale i oklejone zieleniną zęby były gwarancją jego nieświeżego oddechu.
- TY - wycedził charłak stając koło Marcusa  ze splecionymi z tyłu rękoma. Pech chciał, że chłopak był tak przerośnięty, że nawet kiedy siedział, woźny nie mógł na niego władczo łypać z góry, tak bardzo jakby tego sobie życzył. Wyprostował się więc na tyle, na ile pozwalała mu postępująca osteoporoza
- Matka cię nie nauczyła, jak wiązać kudły? Zaraz je ugotujesz, a ja będę się musiał z tego tłumaczyć! - podniósł głos na tyle, żeby okoliczne stoliki dobrze słyszały jak gani tego Ślizgona. Postać Marcusa była mu aż za dobrze znana z łamania regulaminu. Pech chciał, że ten tyczkowaty nicpoń bezproblemowo uciekał przed schorowanym woźnym, co mocno godziło w dumę Filcha. Ale teraz oto, miał go jak na dłoni. Niczym robaka, którego mógł zgnieść. Uśmiechnął się z satysfakcją, że oto znalazł chociaż tak drobną rzecz, za którą mógł się do chłopaka przyczepić. - Zwiąż je, natychmiast.
Patrzył z niesmakiem na te tlenione włosy. Ta dzisiejsza młodzież!
- Żeby chłopak łeb farbował, wolne żarty... - Wielebny, już przygłuchy ze względu na swoje lata, często nie zdawał sobie sprawy, że myśli głośno. O wiele za głośno. Przekonany, że jest jedynym odbiorcą swoich refleksji, nawet nie pomyślał, że Glom bez problemu je usłyszy. Wydawało mu się, że jest taki cwany, ale uczniowie wiedzieli swoje. Woźny był bystry jak woda w klozecie, i to najczęściej jak ta, pomiędzy spłukaniami. Brakowało tylko odważnych, by go uświadomić w tym przykrym fakcie.
Charłak nie zapomniał też o równie kłopotliwym rodzeństwie, które jak na złość siedziało tak blisko siebie, a nie robiło rabanu. Był poniekąd zawiedziony brakiem bijatyki pomiędzy Blackami, bo po cichu marzył, że przyłapie ich na tym i zawlecze do szorowania podłogi. A później oni pobiją się po raz drugi i będzie miał tym samym pretekst dawać im szlaban jeden za drugim, aż do skończenia szkoły przez jednego z nich. Ale jeszcze nie wszystko stracone. Argus miał swoje sposoby, by wyciągnąć z uczniów, nie tylko to co najlepsze, ale i najgorsze.
- Black! - zaskrzeczał, jakby co najmniej odkrył jakieś przewinienie. Woźnym aż zatrzęsło, przemielił szczęką zgrzytając zębami i wybałuszył oczy. Wytrzeszcz spowodował, że lekki, rozbieżny zez Wielebnego zdecydowanie nie pomagał w ustaleniu, na którego z rodzeństwa Blacków teraz patrzył. Wielebny czekał. Czekał aż któryś z tych gagatków, przerażony jego odegraną furią, sam zacznie się tłumaczyć z występków i tym samym wpakuje się w tarapaty. Dla podbicia grozy tego przesłuchania, charłak przyłożył pięścią w stół, aż składniki podskoczyły, a eliksiry zachlupotały.
- MÓWIĘ DO CIEBIE NICPONIU!
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus   

 

Stanowisko 2 - Syriusz, Finn, Regulus, Marcus

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Regulus Arkturus Black
» Syriusz Black
» Stanowisko strzeleckie i rzucania nożami oraz oszczepem
» Syriusz Black
» Regulus Black

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marudersi :: 
Hogwart
 :: 
Parter i lochy
 :: Do-niedawna-nieużywana sala eliksirów
-