IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | .
 

 Matthew Faulkner

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Matthew Faulkner
avatar
Uczeń Hufflepuffu
Data przyłączenia : 27/12/2015
Liczba postów : 24
Skąd : Kodiak, Stany Zjednoczone, stan: Alaska

PisanieTemat: Matthew Faulkner    Nie Gru 27, 2015 10:30 pm





Matthew Julian Faulkner


krew
czysta

patronus
brak


dom
Hufflepuff

data urodzenia
18 MARCA 1960

rok nauki
VII

skąd
Kodiak (Alaska), USA



Podstawowe informacje


RÓŻDŻKA: wiśnia, szpon hipogryfa, 13 cali, raczej sztywna
BOGIN: zakrwawiony kot lecący na miotle
AIN EINGARP: on sam w sędziwym wieku na plaży w Monako
DODATKOWE ZDOLNOŚCI: nie stwierdzono
WYKORZYSTANY WIZERUNEK: Lucky Blue Smith
PRZEDMIOTY DODATKOWE: starożytne runy, numerologia.




Wygląd

Prawdopodobnie znikłby w tłumie gdyby nie brak pigmentacji jego owłosienia. Blondyn z gatunku najjaśniejszego, wręcz srebrzystego. W dodatku niebieskooki w tak pięknym odcieniu, jakby ktoś zamknął w nich niebo w pogodny dzień. Te dwie cechy jego wyglądu sprawiają, że wydaje się atrakcyjny. No i wzrost-86 centymetrów w połączeniu ze smukłą sylwetką z zarysem mięśni potocznie zwanych „kaloryferem”. Za to kiedy się uśmiecha widać, że wcale nie jest doskonały. Jakże mógłby być z tą szparą między jedynkami? Może i bielusieńkie, ale zając nie powstydziłby się takiej przerwy w uzębieniu! I wargi jakby za duże, a policzki jeszcze chłopięco zaokrąglone. I brwi! Brwi zdecydowanie zbyt ciemne jeśli porówna się je kolorystycznie do czupryny. Uszy, dzięki Merlinie, nie odstające, a nos jeszcze wciąż prosty, choć u chłopców w jego wieku te dwie kwestie mogą zmienić się dość szybko i na zawsze dzięki rówieśnikom. Plecy wypełnione całą plątaniną blizn które prawdopodobnie nigdy się nie zagoją, bo są wynikiem zaklęć i dość rygorystycznego wychowania które otrzymał od biologicznego ojca. O wygląd sam Matthew nie dba bardziej niźli to konieczne czyli… myje się i to by było na tyle. Włosów ściąć nie może, bo te żyją swoim życiem: on je zetnie, one przez noc odrastają. Zaczesze je do tyłu, one wracają do pierwotnego stanu. Także nie dość, że nie pigmentowane to i dość charakterne owłosienie. Kiedy nie nosi czyściutkiego i wyprasowanego mundurka szkolnego ma na sobie czarne dżinsy, śnieżnobiałą koszulkę i skórzaną ramoneskę: jak wszyscy przedstawiciele jego ukochanych rockowych zespołów.




Charakter

„Złoty chłopak” – ileż to już razy został określony tym zaszczytnym mianem! I nie jest to miano ani trochę przesadzone, bowiem młody pan Faulkner robi wszystko żeby być dobrym człowiekiem- ni mniej, ni więcej. Może nie jest szczególnie uzdolniony w magii, ale nigdy tego nie da po sobie poznać. Pracuje, ciężko pracuje na każdy swój sukcesik i jest boleśnie świadom jak dużo pracy każdy z tych sukcesików go kosztuje. Jednak nigdy nie odpuszcza. Robi co może by być mistrzem w każdej dziedzinie za którą się weźmie. Przez jeden sezon grał nawet jako rezerwowy Hufflepuffu, aż nie zemdlał kiedy wzniósł się na wysokość trzech stóp- wtedy to właśnie wszyscy dowiedzieli się, że ma problemy z lękiem wysokości. W dzieciństwie często gęsto się jąkał, ale dość surowe wychowanie które otrzymał nie dopuszczało takiej skazy. Obecnie w chwilach dużego stresu zdarza mu się zaplątać we własny język, jednak za każdym razem zaczyna się z tych potknięć sam śmiać, zanim zaczną inni. Tak naprawdę ma ogromne poczucie humoru na absolutnie każdy temat, zwłaszcza na swój. Nie jest bawidamkiem, ba! To określenie z pewnością nie dotyczy młodego Faulknera. Chłopiec niezbyt dobrze radzi sobie z zainteresowaniem płci przeciwnej i to bynajmniej nie dlatego, że odnajduje uciechę w miłości męsko-męskiej, co to, to nie! Jest po prostu nieśmiały. Nie potrafi się odnaleźć w tym temacie i nic nie wskazuje poprawy. Nie zmienia to jednak faktu, że lubi się z dziewczętami trzymać. Lubi je nawet z daleka podziwiać. Z domu rodzinnego wyniósł skłonność do pedanterii, którą obecny opiekun prawny jedynie pielęgnuje. Jeśli więc ktoś zostawi po sobie smród, brud i ubóstwo to z pewnością winy za ten stan rzeczy nie należy szukać w osobie Matta. Zawsze ma na sobie komplet czyściutkiej bielizny, a łóżeczko ma wiecznie zaścielone. Ciepła kluska, która nie znosi kiedy ktoś mówi źle o Hufflepuffie, bo to przecież najlepszy dom na świecie. Dość odważnie wyraża swoje zdanie z tym amerykańskim akcentem którego tak nie znoszą brytyjskie uszka. Nie jest jednak na tyle odważny, by stać się przedstawicielem domu Lwa. Gdy tylko sytuacja tego wymaga, nie oczekujcie, że zostanie: on i jego ponadprzeciętnie długie kończyny dolne będą z pewnością szukać lepszego miejsca dla jego chudego tyłka. Nie knuje, bo woli proste rozwiązania i proste życiowe sytuacje. Optymista dla którego szklanka jest zawsze do połowy pełna, choć nie brak mu realistycznego spojrzenia na świat. Nigdy nie sprawiał problemów wychowawczych zarówno w szkole, jak i w domu. Odkąd został sierotą nie wspomina prawie w ogóle o tym kim jest ograniczając się do zwykłego: „Cześć, jestem Matty. A ty?”



Historia

Urodził się na Alasce, w jeden z tych dni które w przypływie szaleństwa można nazwać ciepłym. Tuż po porodzie w kuchni państwa Faulknerów zadecydowano, że to on zostanie w domu rodzinnym podczas gdy jego bliźniacza siostra zniknie raz na zawsze z jego życiorysu, by nigdy nie doszło do spotkania. Dlaczego? Matty urodził się w sabacie w którym każda para bliźniąt jest święta. Na tyle święta, by w dwudzieste drugie urodziny (w przypadku zaginionego rodzeństwa przy najbliższym spotkaniu po dwudziestych drugich urodzinach) stanąć do magicznego pojedynku w którym nie ważne są umiejętności, a to, ile magii ma się w sobie. Silniejszy zabija słabszego, słabszy oddaje mu swoją moc, umiejętności i cechy charakteru. Dwa łączy się w jedno, a owo jedno zostaje liderem. I choć to wielka łaska mieć bliźnięta to Faulknerowie nigdy nie chcieli tego zaszczytu dostąpić. Nigdy nie chcieli, by jedno z ich własnych dzieci musiało zabić drugie. Zostawili chłopca, bo chłopiec zapewnia ciągłość linii. I tak oto już na wstępie podjęto za niego decyzję o jego przyszłości. Wychował się tam gdzie się urodził, czyli w Kodiaku. Dzieciństwa nie wspomina ciepło. Ojciec był twardym człowiekiem, który karał go za wszelki przejaw niesubordynacji. Nie to, żeby Matthew był dzieckiem psotnym, nie, nie. Po prostu ojciec taki był: czepliwy. Czepiał się o wszystko, a za każdą krzywo postawioną literkę w kajeciku dostawał nową bliznę która piekła przez kilka kolejnych tygodni. Ojciec poprzez ból edukował go dość skutecznie podnosząc mu ciągle poprzeczkę. I nikt z tym nie dyskutował. Sabat rządzi się swoimi prawami. W wieku jedenastu lat został dumnym studentem Instytutu Czarownic z Salem, który jak się okazało przyjmuje w swój poczet chłopców, jednak wykładają tam tylko kobiety. Uczył się pilnie, nawiązywał przyjaźnie i żył jak każdy inny dopóki nie dostał na czwartym roku sowy, że odnalazła się bliźniacza siostra jego matki. Pani Faulkner zginęła w nierównym pojedynku, a jej mąż od razu stanął w czysto magiczne szranki ze szwagierką która nie miała większych skrupułów by załatwić sprawę jednym zaklęciem ze szmaragdową smugą. I tak oto jednego dnia Matthew został sierotą. Na szczęście znalazł się przyjaciel jego ojca, pan Lorcan A. Gillis, który wziął chłopca do Anglii raz na zawsze odcinając go od środowiska sabatu by dać mu nowe, lepsze, a przede wszystkim dłuższe życie. Wraz z nowym miejscem zamieszkania zmienił też szkołę w której dość szybko się odnalazł.



Zainteresowania i ciekawostki

- ma słabość do muzyki przez co kolekcjonuje winylowe płyty, gra na perkusji i gitarze,
- ma lęk wysokości który objawia się już kiedy stoi na krześle,
- mówi ze słyszalnym, amerykańskim akcentem, zdarza mu się zająknąć,
- jest mu niedobrze na widok krwi,
- kicha kiedy kot znajdzie się za blisko jego noska,
- ma bliźniaczą siostrę do której miłość ma zakodowaną w genach,
- lubi smak toffi.


Przysięgam uroczyście, że knuję coś bardzo niedobrego! ;)




Ostatnio zmieniony przez Matthew Faulkner dnia Nie Sty 03, 2016 2:53 pm, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Jasmine Vane
avatar
Uczeń Slytherinu
Data przyłączenia : 15/02/2014
Liczba postów : 864
Skąd : Swansea, Walia

PisanieTemat: Re: Matthew Faulkner    Nie Sty 03, 2016 2:26 pm

Akcept panie klusko!

_________________
 
You'll never find another love like mine
Someone who needs you like I do
You'll never see what you've found in me
You'll keep searching and searching your whole life through
Zobacz profil autora
 

Matthew Faulkner

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Matthew Montgomery
» Matthew Finnigan
» Matthew Osborne
» Pandora Rouse & Matthew Turner

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Maraudersi :: 
Strefa gracza
 :: 
Karta Postaci
 :: Uczniowie
-