IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | .
 

 Annesley nr 3.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Claire Annesley
avatar

PisanieTemat: Annesley nr 3.   Czw 03 Wrz 2015, 19:49

dużo miłości, dużo uśmiechu, trochę łez też się może zdarzyć

chodźcie! <3

/Anthony Gallagher/ i /Aiden Gallagher/ to właściwie pakiet wiązany. Claire zna ich od dziecka, a kilkanaście lat wspólnej historii obejmuje zarówno dzikie harce na irlandzkich łąkach, degustacje alkoholi różnych za ścianą sypiącej się stodoły i cykliczne imprezy organizowane raz przez jedną, raz przez drugą familię. Z oboma braćmi łączy ją niewyobrażalnie silna więź, przy czym jeden [Anthony] ostatecznie skradł annesleyowe serce, drugiemu [Aiden] natomiast to ona je skradła. Status to skomplikowane jest tu jak najbardziej na miejscu.

/Ben Watts/ to historia sprzed lat trzech. Znają się wprawdzie znacznie dłużej, ale to właśnie w wieku lat czternastu Krukon wpadł na świetny pomysł walki o serce Annesleyówny. A że okres był to nie najlepszy, bo Claire miała pstro w głowie, to i skończyło się na drastycznym pożegnaniu i ucięciu znajomości na całe dwa lata. Teraz zaś... Cóż, teraz trochę dorośli, trochę ochłonęli. Znów są w stanie ze sobą rozmawiać, znów doskonale się ze sobą bawią, zaś śladem po nieszczęsnych zalotach jest już tylko sentyment, którego ani Annesley, ani Watts pozbyć się nie potrafią.

Z /Blake Blackwood/ więź łączy ją silna i nienaruszalna. Przyjaźnią się od pierwszego wspólnego roku w Hogwarcie, kiedy to podzieliły swe obawy i razem, ramię w ramię, rozpoczęły nowy etap w szkolnych murach. Sześć wspólnych lat umocniło ich relację na tyle, że teraz nie mają przed sobą zbyt wielu tajemnic. Przegadywanie nocy pod jedną kołdrą to już standard, podobnie jak wspólne analizowanie własnych uczuć i problemów. Zgodnie z zasadą, że co dwie głowy to nie jedna, wspólnie obradują nad swoimi niepowodzeniami, starając się we dwie opanować swoje życia tak, by obie były szczęśliwe.

/Gloria O'Loughlin/ to ta śmielsza w ich duecie. Podobnie jak z Blake, z Glorią trzymają się razem już od pierwszego roku, wspólnie odstępując od rozsądku i wyczyniając wszystkie te głupoty, które w tym wieku jeszcze czynić im wypada. Tam, gdzie Claire brak pewności, tam wspomaga ją O'Louglin, a gdzie brawura Glorii przekracza granice - tam zatrzymuje ją Annesley. Wspólnie świetnie się uzupełniają, doskonale się bawią i raczej nic nie zapowiada, by miało się to zmienić.

Gdyby Claire miała pojęcie, co siedzi w głowie /Jasona Snakebowa/, zapewne rozmawiałaby z nim zupełnie inaczej. O zauroczeniu prefekta Claire nie ma jednak bladego pojęcia, wciąż więc traktuje go jako bardzo dobrego kolegę. Wspólnie się uczą, wspólnie aspirują do miana najlepszych - i tylko Snakebow męczy się w tym układzie bardziej niż Annesley.

/Jolene Dunbar/
/Minerwa McGonagall/
/Oliver Danniels/
/Riaan van Vuuren/


Ostatnio zmieniony przez Claire Annesley dnia Sob 19 Wrz 2015, 18:56, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Jason Snakebow
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Czw 03 Wrz 2015, 20:27

No to jestem pierwszy ^^ Zarówno ona jak i Jason mają łatkę kujona, więc to jakaś wspólna rzecz, mogąca ich popchnąć do jakieś wspólnej rozmowy na jakiś temat, ewentualnie mogą sobie w czymś nawzajem pomagać ;)
Poza tym różnica jest taka, że Claire jest pełna radości, Jason wręcz przeciwnie...;>
Co tu widzisz? Ja myślę, że od pozytywu można by zacząć, a potem co w praniu wyniknie to będzie?:)
Oczywiście, jeśli masz jakiś pomysł to śmiało :)
Zobacz profil autora
Claire Annesley
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Czw 03 Wrz 2015, 20:31

Wspólna nauka zawsze spoko, podobnie jak długie, niezrozumiałe dla osób uczących się mniej intensywnie, dyskusje na przeróżne zagadnienia. Ja bym dorzuciła do tego jeszcze swego rodzaju nachalność Claire - by Jasona jednak rozbawić, by częściej się uśmiechał - szturchanie chłopaka i skakanie wokół niego jak rozkoszny piesek. To, jasna sprawa, może chłopaka irytować lub rozczulać, bierę wszystko! Rzeczywiście jednak wolałabym pozytyw, a potem zobaczymy, co i jak ^^
Zobacz profil autora
Jason Snakebow
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Czw 03 Wrz 2015, 20:32

Pasuje^^ Jak najbardziej pozytyw mi gra :)
Zobacz profil autora
Blake Blackwood
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Pią 04 Wrz 2015, 15:24

Claire jest w tej samej klasie co i Blake, więc głupio by było żeby się nie znały albo nie lubiły. W ogóle to mogą siedzieć razem w ławce, mogą się prześcigać w nauce, mogą razem przesiadywać w Pokoju Wspólnym.
Po drugie Annesley może nieco rozruszać nieśmiałą Blake ;)
Zobacz profil autora
Claire Annesley
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Pią 04 Wrz 2015, 20:17

Zacznę od końca! Rozruszanie Blake - jak najbardziej. Łącznie z tekstami w stylu: no idź! Idź, zapytaj go! Jesteś świetna, ŚWIETNA! Będzie idiotą jak się nie zgodzi, idź! Taki mały, niegroźny wyścig w kwestii otrzymywanych ocen - też jestem za. Podobnie siedzenie razem w ławce, też ok. W ogóle one mogą się kumplować od pierwszego dnia w szkole, kiedy razem bały się spotkania z Tiarą :D
Zobacz profil autora
Blake Blackwood
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Pią 04 Wrz 2015, 20:40

Jak dla mnie może być. Pierwszy dzień zbliża ludzi do siebie ;)
Zobacz profil autora
Logan Jones
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Sro 23 Wrz 2015, 20:10

Hej hej, robimy pozytyw? Możemy się znać z biblioteki, jeśli lubisz w niej przesiadywać!
Nie wiem jak się na to zapatrujesz, wolę zostawić tak, kombinujmy. :3
Zobacz profil autora
Claire Annesley
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Sro 23 Wrz 2015, 20:20

Ok, znajmy się z biblioteki, ale do pozytyw dodajmy nutkę negatywną! Coś na zasadzie kto się czubi, ten się lubi: spinamy się o to, że jedno podebrało drugiemu potrzebny podręcznik i nie chce go oddać, rywalizujemy, żeby prace domowe napisać szybciej i lepiej, psioczymy na siebie, ale, gdy nikt nie patrzy i gdy pogoda za oknem jest nieciekawa, lubimy spędzać ze sobą czas w sali kominkowej.
I może... Hm. Może Logan coś by swego czasu Klarze ukradł? Jakąś pierdołę, nic ważnego - starą, drewnianą figurkę konia albo wiekowe pióro, które Annesley dostała kiedyś na urodziny. Czytałam, że Jones w szkole nie kradnie, ale to mogło być na zasadzie - pokłóciliśmy się kiedyś, więc zasłużyłaś... zresztą, i tak kiedyś ci to oddam!. Sama Claire o kradzieży by nie wiedziała, ale mogłaby się dowiedzieć, gdyby Logan naprawdę kiedyś zamierzał jej rzecz oddać. Czy coś :P
Zobacz profil autora
Logan Jones
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Sro 23 Wrz 2015, 20:33

Nutki negatywne zawsze spoko. :3
Hm, możemy rywalizować. Logan będzie raczej czekać, aż się domyśli, że czegoś jej brakuje - ewentualnie próbować ja naprowadzić - i wtedy zacznie udawać, że wcale nie ma nic wspólnego i nawet pomoże jej poszukać! Aby potem jakoś cudownie się znalazło.
Zobacz profil autora
Eric Henley
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Wto 20 Paź 2015, 03:23

Nie miałabyś może ochoty zaprzyjaźnić się z Ericem? To bardzo sympatyczny chłopak, polecam :D
Zobacz profil autora
Claire Annesley
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Wto 20 Paź 2015, 21:00

Może i miałabym, czemu nie :D Masz jakiś konkretny zamysł czy kombinujemy?
Zobacz profil autora
Dwayne Morison
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Sro 11 Lis 2015, 19:34

Moja propozycja dla Ciebie:

Od pierwszego dnia szkoły robiłem dużo szumu wokół siebie, przebierając albo za kowboja, klauna, indianina czy jakiegoś innego dziwoląga. Początkowo było to bardziej żałosne niż śmieszne, ale jak większość Puchoniastych przymykałaś oko na moje dziwactwa. Wielokrotnie spóźniałem się na zajęcia, a potem robiłem maślane oczy, abyś pożyczyła mi notatki. Za każdym razem coś obiecywałem, ale jakoś ... zapominałem dotrzymać słowa i w końcu - z nieznanych oczywiście dla mnie przyczyn - obraziłaś się. Moje opowieści dla młodszych roczników może i były barwne, ale ostatecznie moja osoba Ciebie irytowała. Może coś się zmieniło, jak na dwa miesiące uzyskałem status zaginionego...?


Tutaj bym widziała punkt zaczepny, dla którego Dłejn porwałby pannę Annesley na rozmowę :)
Zobacz profil autora
Claire Annesley
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Sro 11 Lis 2015, 21:30

Brzmi dobrze! Jak najbardziej możesz być jednym z nielicznych osobników, którzy w pewnym momencie zaczęli doprowadzać Claire do szewskiej pasji. Gdy wyczerpały się jej już pokłady politowania i cierpliwości do upominania Dwayne'a, gdy wreszcie skończyła się jej gotowość do charytatywnego wspierania nieodpowiedzialnego, beztroskiego ucznia - wtedy faktycznie mogła się obrazić. Zadrzeć noska, odwrócić się na pięcie i uznać, że pozostawienie Morisona samego to coś, co jest w stanie zrobić nawet przy swej wrodzonej miłości do ludzi.
Tym niemniej zaginięcie Dwayne'a Claire z pewnością by przeżywała. Przyłączyłaby się do tej antkowej akcji z przypinaniem indiańskiego pióra i generalnie martwiłaby się o to, co się z kolegą dzieje. A teraz? Na pewno poczuje ulgę, co nie znaczy, że od razu zapomni o wcześniejszej urazie... No, a przynajmniej nie od razu da po sobie poznać, że zapomniała. Ostatecznie jest tylko Klarą, która zazwyczaj nie rozpamiętuje i nie zachowuje żalu nazbyt długo.
Mówiąc w skrócie - wszystko mi jak najbardziej pasuje :D
Zobacz profil autora
Dwayne Morison
avatar

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   Sro 11 Lis 2015, 21:35

Claire Annesley napisał:
Brzmi dobrze! Jak najbardziej możesz być jednym z nielicznych osobników, którzy w pewnym momencie zaczęli doprowadzać Claire do szewskiej pasji. Gdy wyczerpały się jej już pokłady politowania i cierpliwości do upominania Dwayne'a, gdy wreszcie skończyła się jej gotowość do charytatywnego wspierania nieodpowiedzialnego, beztroskiego ucznia - wtedy faktycznie mogła się obrazić. Zadrzeć noska, odwrócić się na pięcie i uznać, że pozostawienie Morisona samego to coś, co jest w stanie zrobić nawet przy swej wrodzonej miłości do ludzi.
Tym niemniej zaginięcie Dwayne'a Claire z pewnością by przeżywała. Przyłączyłaby się do tej antkowej akcji z przypinaniem indiańskiego pióra i generalnie martwiłaby się o to, co się z kolegą dzieje. A teraz? Na pewno poczuje ulgę, co nie znaczy, że od razu zapomni o wcześniejszej urazie... No, a przynajmniej nie od razu da po sobie poznać, że zapomniała. Ostatecznie jest tylko Klarą, która zazwyczaj nie rozpamiętuje i nie zachowuje żalu nazbyt długo.
Mówiąc w skrócie - wszystko mi jak najbardziej pasuje :D

W takim razie zamawiam fabułę z Tobą ;)
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Annesley nr 3.   

 

Annesley nr 3.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Maraudersi :: 
Strefa Gracza
 :: 
Dodatki do postaci
 :: Relacje
-