IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | .
 

 Penelopa B.Blackwood

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Blake Blackwood
avatar

PisanieTemat: Penelopa B.Blackwood   Pon 31 Sie 2015, 23:11

Zobacz profil autora
Envy Pride
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Sro 23 Wrz 2015, 14:40

Do Blake zawitała (prawdopodobnie nieznana jej dotąd) sowa, która poza wydaniem z siebie paskudnego dźwięku i dziabnięciem jej w palec, zostawiła zwięzły liścik, napisany idealnie równym i niczym się nie wyróżniającym pismem.
Cytat :
Wieża, sala kominkowa, 9 wieczorem
Zobacz profil autora
Anthony Gallagher
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Nie 27 Wrz 2015, 14:44


Sowa śnieżna Gallagherów miała dziś pracowite popołudnie, ale nakarmiona słuszną porcją sucharów (nie, nie chodzi o słabe żarty) dała się namówić na kilka kółek po szkole i Pokoju Wspólnym Hufflepuffu. Jeśli ktoś nie wiedział jeszcze, że ich kolega z domu, Dwayne Morison, prawdopodobnie zaginął bez słuchu na froncie, musiał bardzo kiepsko słuchać i orientować się jeszcze gorzej.



W ramach solidarności z naszym puchońskim kolegą, Dwaynem Morisonem, bajarzem, Piotrusiem Panem i najgorszym podrywaczem, jakiego widział dotąd Hufflepuff, każdy, kto chce w jakiś sposób okazać wsparcie i cześć, niech dopnie do szaty indiańskie pióro.

A.
Zobacz profil autora
Enzo Romulus
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Pon 26 Paź 2015, 18:01

Cytat :
Kochana Blake
Z łaski swojej spierdalaj.
Nie mam Ci nic więcej do powiedzenia.
L. R.
Zobacz profil autora
Mistrzynie Ohydki
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Sro 18 Lis 2015, 22:53

Na łóżku Blake leżała niewielka koperta.
Cytat :
Twoja matka niedługo dołączy do ścierwa swojego mugolskiego pieseczka, a Ty zaraz po niej, brudny mieszańcu

_________________
Zobacz profil autora
Enzo Romulus
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Czw 24 Mar 2016, 09:06

W Wigilijny poranek na parapecie Blake pojawiła się doskonale jej znana malutka Vannozza w dziobie trzymając nic innego jak kartkę świąteczną. Tak. Kartkę świąteczną, taką z machającym reniferem na pierwszej stronie. Z życzeniami w środku.

Cytat :
Życzenia radosnych Świąt Bożego Narodzenia,
odpoczynku w rodzinnym gronie,
oraz pasma sukcesów
i spełnienia najskrytszych marzeń
w nadchodzącym Nowym Roku przesyła Enzo
.
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Wto 29 Mar 2016, 05:49

Po co on w ogóle zadawał sobie trud pisania czegokolwiek do Blake? Ale odkąd uciekła, znowu, nie mógł usiedzieć w spokoju. Aż się za nim oglądali zdziwieni. Liścik schował do jej księgi eliksirów. Nie pytać jak się tam znalazła. Nieczytelne pismo, dużo skreśleń, ale dla takiej cierpliwej osoby jak Blake, możliwe do rozszyfrowania.

Cytat :
Słuchaj, to nie o to chodziło, tylko dokładnie o to samo, co... chcę się widzieć z tobą częściej, na przykład codziennie i najlepiej, żeby wtedy nie było nikogo w pobliżu

Długo będziesz mnie unikać czy mam przeprowadzić na Ciebie zamach i zamknąć się z Tobą w schowku na miotły, żebyś w końcu ze mną porozmawiała i nie wyglądała jak żywcem z grobu wyjęta?
Prior

Następna karteczka była przyklejona do szafki w jej dormitorium. Też nie warto pytać w jaki sposób to zorganizował.

Cytat :
MASZ ZE MNĄ NATYCHMIAST POROZMAWIAĆ. PRIOR.

A pod koniec dnia z jej torebki wyturlała się przypominajka i dniem, nocami świeciła na czerwono.

Cytat :
Czy Ty mnie Blake prowokujesz to wzięcia sprawy w swoje ręce?
Następna wiadomość była w łazience dziewcząt, tuż przed tym jak Puchonka spojrzała w lustro.
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Wto 29 Mar 2016, 17:56

Masa wiadomości.
Pierwsza czerwona karteczka wisiała na drzwiach do jej dormitorium. Na górze kartki drukowanymi hieroglifami widniał adresat: BLAKE!!!!!

Cytat :
Nie zdołasz unikać mnie w nieskończoność, kochanie. W końcu będziesz musiała się ze mną uporać.
Prior z Gryffindoru.

Każde słowo i lokalizacja listu były dokładnie opracowane, coby Blake nie wątpiła w jego geniusz i szaleństwo.
Następny był mały, okrągły pakunek, który przyniósł jej drugoroczny Puchon. Po wręczeniu przesyłki zapytał czy zrobi mu eliksir zmieniający kolor na czerwony albo rzuci na niego takie zaklęcie, bo podobno taka jest teraz moda.

Pakunek był owinięty niedbale w szary papier, sklejony wąską tasiemką. W środku znajdowała się żółta, całkiem zwyczajna świeca. Wyglądała nudno, dopóki knot nie zapłonął. Jak tylko ogień dotknął czarów rzuconych na świecę, płomień zaczął przybierać różne kształty: szczura śmigającego w powietrzu po małym okręgu, małą sowę i trąbkę symulującą niemą grę. Na koniec wybuchała niegroźnie czerwienią. Czar działał za każdym razem jak ktoś spojrzał na świecę.

Z papieru wyleciała następna czerwona karteczka.

Cytat :
Znowu przede mną uciekłaś.
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Wto 29 Mar 2016, 20:38

W końcu uzyskał coś więcej niż jedno puste pytanie. Przed wysłaniem listu poprosił swojego szczura o gryzienie palców Blake dopóki na następny list nie wypoci więcej niż pięć zdań. Teraz mógł z nią listownie porozmawiać, choć wolał osobiście. Zanim zabrał się za skrobanie listu, podjął trzy próby wyhaczenia Blake z tłumu, ale za każdym razem znikała mu z pola widzenia, gdy tylko zdołał ją złapać. W Wielkiej Sali nic, na lekcjach nie miał czasu, bo niby święta, ale profesorowie nadali tyle prac domowych, że nie było czasu się podrapać, a co dopiero łapać dziewczynę, która go ewidentnie unikała. No ale do rzeczy.

Cytat :
Co zrobiłaś? Uciekłaś, a powiedziałaś, że tego nie będziesz robić. Skoro tak, to spal tę świecę, nad którą siedziałem kilka dobrych godzin, o ile już tego nie zrobiłaś. Ja tylko słucham w końcu słów Mike'a i przemawiam do Ciebie ludzkim głosem, a Ty nim gardzisz.
Od kiedy spotykanie się codziennie co godzinę od czasu do czasu jest niemożliwe, bo nie jest to randka? Jakoś do tej pory Tobie to nie przeszkadzało. Nie wyskakuj mi z leczeniem psychiatrycznym, to tandetne gadanie, które słyszę odkąd skończyłem piąty rok życia.

ale jak całowa... a, o to chodziło, ale przecież
ty to pamiętasz?
ja tak naprawdę... nie jestem pewien
co Ty opowiadasz, przecież


Jeszcze nie zacząłem Ciebie całować, bo nawet nie dajesz mi szansy. To cholernie pomieszane, bo jeśli tylko wsłuchasz się w szkolną opinię na mój temat to zrozumiesz, że nie chcesz, żebym Cię całował, nawet jeśli ja cały czas o tym myślę z taką samą częstotliwością jak o jedzeniu... no nie ważne. Będę wysyłał milion i jeszcze więcej listów w bardziej intymnych dla Ciebie miejscach, jeśli się ze mną nie spotkasz.
Prior
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Wto 29 Mar 2016, 21:20

Dlaczego dziewczyny wszystko komplikują? Obrażają się o byle buziaka i to takiego, którego Jonathan ledwo pamiętał. To było dla niego tak naturalne, że nie zwracał sobie tym więcej głowy. Nie miał pojęcia, że Blake to rozpamiętywała i zachodziła w głowę o co co w tym chodzi. I co gorsza - że od tamtej pory "udało mu się" ją sobą w jakiś sposób zauroczyć.
Zgniótł jej list w pięści, a czując na sobie spojrzenie cokolwiek zaniepokojonego Mikhaila, spalił pergamin i zerwał się z ławki na dziedzińcu i poszedł bez słowa. Przytrzymał za chabety dwoje Puchonów, stosując na nich fizyczną przemoc i unosząc ich prawie nad ziemią. Wycisnął od nich dokładne informacje na temat płożenia Blake. Znalazł ją i miał w nosie czy go unika czy nie, czy zaraz zacznie się lekcja czy w pobliżu jest jakiś charłak czy stwórpodobnyczylinauczyciel. Wywrócił oczami, bo Blake była w otoczeniu psiapsiółek. Prior bez mrugnięcia powieką wszedł w stado Puchonek i chwycił ramię Blake, odwracając ją do siebie. Nie patrzył w jej oczy ani piegi, aby się nie rozmyślić. Nachylił się nad nią, podnosząc jej podbródek. Pocałował ją, bo był wściekły i zirytowany. Pocałował ją bez cienia uśmiechu, czyli pochodziło to z jakiejś części otchłani jego mięśnia sercowego. Czując na ustach krótki pocałunek, wiedział już, że wcale nie będzie tego żałował. Czuł jej usta wyraźniej niż wszystkie inne, z jakimi się do tej pory spotkał. To był jak łyk świeżego powietrza. Zanim puściły mu hamulce, odsunął się od panny Blackwood i zniknął w tłumie. Nie obejrzał się ani razu, a stopił się z wychodzącymi z klasy Gryfonami. Tak naprawdę to musiał zatrzymać się za rogiem korytarza, oprzeć o filar i odczekać kilka minut aż krew przestanie wrzeć pod skórą. Długo nie słyszał nic poza dudnieniem w klatce piersiowej. Ale o tym Blake się nigdy nie dowie. Mogła go nie wkuźwiać.

Następny list na bardzo czerwonej karteczce dostała dwie godziny później. Znalazła go w mniejszej kieszeni torebki.

Cytat :
Buziaki Blake,

Prowokuj mnie dalej, a prędko zaczniesz żałować, że chciałaś, żebym trzymał się od Ciebie z daleka.
Prior

Obawiała się plotek na ich temat, a więc Jonathan zrobił wszystko, żeby je stworzyć i dać do zrozumienia Blake, że jednak warto z nim pogadać i nie nakłaniać go do wybrania bardziej widowiskowych metod rozmowy.
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Sro 30 Mar 2016, 05:23

Cytat :
BUZIAKI Blake,
Błagam, ulituj się i skończ z myśleniem, bo rzeczywiście będziesz musiała wysłać mnie do psychiatryka. Gdybym NIE CHCIAŁ, to bym nic NIE ZROBIŁ. A dużo chcę i Ty jesteś w roli głównej w tych chciejach.
Mamy teraz problem, bo mnie wkurzyłaś i posłałem swoje plany do diabła
Mam rozumieć, że mnie rozgrzeszasz i przestaniesz mnie unikać, a nawet dasz się spotkać?
Zniecierpliwiony Prior

Czerwona karteczka była przyklejona do szkolnego piórnika Blake.
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Sro 30 Mar 2016, 06:55

Cytat :
Całusy Blake,

Żeby Ciebie pocałować spóźniłem się dwadzieścia minut na wróżbiarstwo, straciłem dziesięć punktów i zmusiłem Twoich puchońskich kolegów do podania Twojej dokładnej lokalizacji pod groźbą spotkania się z moją pięścią.  Chcę Cię spotkać o normalnym legalnym czasie, bo Evans mnie zamorduje jeśli stracę jeszcze więcej punktów z powodu szalonych pomysłów.

Kilka dni? Myślisz, że czekanie z mojej strony jest możliwe po tym, co się zaczęło?
Obiecuję, że cokolwiek palniesz nie dam Tobie znowu kosza. Teraz to już niemożliwe mimo, że naprawdę chciałem Ciebie ocalić przed znienawidzeniem mnie. Możesz w końcu do diabła przestać przede mną uciekać i się mnie bać?
Oberwałem właśnie kredą za pisanie do Ciebie listów na lekcji. Mam siniaka na czole. Musisz mi to wynagrodzić i mnie spotkać.
Prior
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Sro 30 Mar 2016, 19:47

Cytat :
Smutna i zrezygnowana Blake,

Jesteś pewna, że wytrzymasz ze mną aż dwie godziny w jednym pomieszczeniu? Podziwiam odwagę i dlatego nie mogę się doczekać spotkania, które tak świetnie zaplanowałaś zupełnie jakbyś je planowała z miesięcznym wyprzedzeniem.
Spokojna głowa, dotrzymasz obietnicy bez najmniejszego wysiłku.
Nie rezygnuj, skoro mi nie pozwoliłaś. To nie fair.
Wykrzywiony-jak-Filch Prior Wspaniały

PS Wysłałaś mi tak dużo listownych całusów. Z przyjemnością je fizycznie odbiorę. Obliczyłem i wyszło ich około stu. zawsze byłem kiepski z matmy
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Czw 31 Mar 2016, 05:26

Na historii magii Jonathan nie odrywał oczu od Blake. Siedziała dwie ławki przed nim, bo nie zdążył usiąść obok niej. Tak więc zajmując stałe miejsce obok Mikhaila, nie notował i nie reagował na nic, a tylko patrzył w plecy Blake, wiercąc tam dziurę. Gdy się odwróciła, bo chyba musiała w końcu?, pokazał jej plik trzystu czerwonych karteczek. Wyszczerzył się znajomo. Jedna z nich, ulepiona w origami w kształcie miniaturowego szczura bez ogona (ponieważ nie starczyło kartki), pognała po podłodze między nogami uczniów i wpełzła pod ręce Blake. Nie zważała czy dziewczyna coś pisała, mówiła. Wiadomość jest ważniejsza od wszystkiego.

Cytat :
Sto buziaków Blake,

Czy Ty zdajesz sobie sprawę, że Mikhail musi mnie trzymać teraz w ławce i uciszać, coby Andriacchi nie wypisała mi zwolnienia do psychiatry?
Coś mi mówi, że jutro nie będzie czasu na rozmowę.
Prior

Gdy wychodzili z klasy, Jonathan poddał się i w przejściu jakimś cudem znalazł się równocześnie z Blake. Zatrzymał ją w miejscu, trzymając jej łokieć i oddał się realizacji równania matematycznego, który muszą rozwiązać. Całowałby ją tak około wieczności, która musiała się na chwilę skończyć z powodu czynników zewnętrznych. W końcu jęki uczniów zatrzymanych w klasie, upomnienie Andriacchi i trzepnięcie w głowę przez łapsko Mikhaila przerwało romantyczną chwilę w samym środku tłumu i progu drzwi. Jonathan ignorował komentarze, wyszczerzył się i pospieszył za ślizgonem. Oddał mu trzy razy mocniej, trzepiąc go w potylicę.
Zobacz profil autora
Jonathan Prior
avatar

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   Czw 31 Mar 2016, 18:23

Czerwona Karteczka nr 1 była przyklejona do plecaka/torby Blake.

Cytat :
Kosztowało mnie aż 50? Zatem mam do odebrania 150 pocałunków. Zawsze podobała mi się moja matematyka.

Czerwona Karteczka nr 2 była oklejona wokół pióra. Co prawda zniszczyła trochę pióro, jednak widocznie nadawca się tym absolutnie nie przejmował.

Cytat :
Lubisz adrenalinę? Chcesz obściskiwać się przy mieszkaniu Jęczącej Marty? Zaczynam Cię coraz bardziej lubić.

Czerwona Karteczka nr 3 została przyklejona do pióra sowy Blake.

Cytat :
Nie powinnaś się czuć zawstydzona, bo jeśli chcesz się ze mną w ten sposób zadawać, czeka Ciebie wiele takich sytuacji, moja droga.

Czerwona Karteczka nr 4 leżała na pustym talerzu w Wielkiej Sali w miejscu, gdzie Blake zawsze siadała z innymi Puchonami.

Cytat :
Nie ma problemu, dzisiaj po lekcjach, 16:50. Jeśli się spóźnisz, zacznę mnożyć Twój dług i po Ciebie przyjdę, a wtedy dopiero poczujesz się zawstydzona.
Twój za-chwilę chłopak.
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Penelopa B.Blackwood   

 

Penelopa B.Blackwood

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marudersi :: 
Strefa Gracza
 :: 
Dodatki do postaci
 :: Sowiarnia
-