IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | .
 

 Lustro nr 14

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Redaktor
avatar

PisanieTemat: Lustro nr 14   Pon 20 Lip 2015, 21:37

List od Redakcji

Cytat :
Witajcie czytelnicy!
Pragnę podziękować naszym nowym dziennikarzom za pracę, wysiłek i przelanie na papier swej weny i wyobraźni. Pragnę również ogłosić, że jako Redaktorka Naczelna dzisiaj publikuję ostatni raz magazyn dla Hogwartu. Jeszcze dziś złożę rezygnację na dłonie Redakcji Głównej (Administratorów) i przechodzę na emeryturę - w stan (być może tymczasowego) spoczynku. Dziękuję Wam za pomoc i za uśmiech przy czytaniu "Lustra". A teraz, zapraszam serdecznie do lektury!
Ślę buziaki,
Redaktorka Naczelna

Dziesięć objawów miłości


Dziesięć objawów choroby zwanej potocznie miłością wg. Sylwii Kubryńskiej, opatrzone komentarzem Bardybucka Lowleya

Jak pisze w swojej najnowszej książce pani Kubryńska pod tytułem „Syndrom miłości – kataklizm czy zbawienie?”


Cytat :
„stan zakochania przypomina ostry syndrom choroby psychicznej i może wywołać dramatyczne skutki. Należy pamiętać, że ludzkość zmaga się z tą chorobą od stuleci, a łatwość zakażenia wywołuje nieustającą, światową pandemię. Zakażenie następuje drogą kropelkową, gastryczną (przez żołądek do serca) oraz płciową. Niestety, zanotowana również mnóstwo przypadków zachowania na skutek „pierwszego wejrzenia”.


Najbardziej powszechne objawy choroby:

1. Zaburzenia mowy, widzenia, słuchu oraz koordynacji ruchów.
Osoba zakażona ma problemy z skupieniem uwagi na prostych czynnościach, które dotychczas nie sprawiały jej najmniejszego kłopotu. Począwszy od zwykłego nalewania wody do kubka z przygotowaną herbatą, poprzez zakładanie spodni na głowę, kończąc na skrajnych przypadkach nie zauważania filarów znajdujących się na korytarzach Hogwartu. Wielokrotnie odnotowano przypadki omamów wzrokowych, w których zakażonemu wydaje się, że każda napotkana osoba to ukochana/ukochany.

2. Niezdolność do logicznego myślenia.
Odnotowano wiele przypadków nagłego obniżenia poziomu uzyskiwanych wyników w nauce wśród młodocianych pacjentów, którzy nagminnie dopuszczają się spóźnień pod przeróżnymi pretekstami. Problemy z koncentracją nie są wyraźnym wskaźnikiem zachorowania, dlatego jeżeli podejrzewasz u siebie ten stan – zgłoś się najlepiej do najbliższej jednostki medycznej (odradzamy wizytę w Skrzydle Szpitalnym, najprawdopodobniej otrzymasz jedynie eliksir pieprzowy od pani Pomfrey).

3. Monotematyczność bliska obsesji.
To najwyraźniejszy z objawów choroby, którą można zdiagnozować również przy pomocy dwóch innych wskaźników. Opowieści wypowiadane przez zakażonego dotyczą najczęściej wspaniałości świata, jednak tylko pozornie, ponieważ każdy kto próbuje wyłapać jakiś głębszy sens, morał – nie uzyska żadnego klarownego wyjaśnienia. Nieustanne mówienie o ukochanej/ukochanym powoduje chroniczne zmęczenie w otoczeniu zakażonego, na co również należy zwrócić uwagę przy diagnozowaniu choroby.

4. Niepokojące zainteresowanie działań z zakresu numerologii i astronomii.
Bezpośrednie pojawienie się zainteresowania tymi dziedzinami u osób, które dotychczas omijały zajęcia szerokim łukiem, powinny zapalić ostrzegawczą lampkę w gronie przyjaciół. Wśród zainteresowań znajdują się: znaki zodiaku, wyliczanki różnego typu (np. rwanie kwiatka, a każdy z płatków odpowiada naprzemiennie „kocha-nie kocha”). Dodatkowym objawem jest wyczekiwanie na sowę i nieustanne pytanie, dlaczego zakażony nie uzyskał odpowiedzi na list sprzed kwadransa.

5. Skłonność do niezrozumiałych zachowań.
Dotyczy pary zakażonych, które odnoszą się do – niemalże – obleśnych zachowań. Ze względu na ich częstotliwość pragniemy zwrócić waszą uwagę na poniższe objawy:
- picie z jednego kubka
- ubieranie się w jeden sweter (równocześnie)
- używanie jednej szczoteczki do zębów
- krążenie po zamku bez ustanku trzymając się za ręce.
Innych przykładów nie przytoczymy, ze względu na bezpieczeństwo psychiczne naszych czytelników.

6. Histeryczna rozrzutność.
Dotyczy zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej, wyróżniając pewną regularność w zakupionych towarach. Zwróćcie uwagę, jeśli:
- chłopak kupuje: kwiaty, pluszaki, bombonierki, pacynki, słodycze z Miodowego Królestwa; (zamiast wydawać pieniądze na przedmioty od Zonka)  
- dziewczyna kupuje: wody kolońskie, skarpetki, bombonierki, pluszaki, gadżety od Zonka, kosmetyki, sukienki;

7. Brak łaknienia.
Medycznie potwierdzony symptom zachorowania, odnoszący się do zmniejszenia poczucia łaknienia, bezpośrednio związany z apetytem. Twój przyjaciel gwałtownie przestał przejmować się tym, co będzie podane na obiad? Przyjrzyj mu się uważniej.

8. Bezsenność.
Nieustanne myśli krążące wokół ukochanej/ukochanego powodują niezdrową manierę rozpamiętywania minionych zdarzeń, ze szczególnym uwzględnieniem zachowania zakażonych. Objaw ten jest pośrednio związany z brakiem logicznego myślenia oraz brakiem łaknienia, bo jak dobrze wiadomo – kto nie je i nie śpi, nie ma siły na myślenie.

9. Chodzenie po ścianach.
Zdarzają się niecierpliwcy, którzy przerzucają ubrania w kufrze w poszukiwaniu najodpowiedniejszych ubrań. Najczęstszą odmianą jest jednak chodzenie po ścianach, zaobserwowane głównie wśród uczniów Hogwartu. Radzimy nie ściągać zakażonego ze ściany, ponieważ może to się wiązać z uszkodzeniem ciała zakażonego, jak również nieodwracalnymi zmianami w psychice.

10. Opętanie.
Bardzo szczególny rodzaj wskaźnika zachorowania, objawiające się obsesją na punkcie bezpieczeństwa i radości osoby, która jest w centrum uwagi zakażonego. Ze względu na drastyczne opisy tego punktu, pan Lowley odmówił odpowiedzi, stwierdzając iż sami rozpoznacie chorego.
POWODZENIA![/size]



Jak nie zwariować przez byłego chłopaka?

Znacie to uczucie, kiedy po paru ładnych tygodniach unikania się, nagle zaczynacie na siebie wpadać  niczym tłuczki na ścigających, widujecie się prawie codziennie, a ty orientujesz się, że nie jesteś na to gotowa, niczym cnotliwa Gryfonka do utraty dziewictwa? Że nadal masz ochotę jednocześnie rzucić na niego porządną klątwą, ale również pocałować? Aż w końcu emocje sięgają zenitu i zaczynacie razem tańczyć w takt muzyki wojennej słyszanej tylko w waszych uszach? Gratuluje, moja ty młoda i naiwna sarenko – właśnie obydwoje weszliście na etap wkurzenia pozerwaniowego.

Zerwania nie są proste, łatwe i przyjemne.  Marzenia o tym, że możecie zostać przyjaciółmi, są jak nadzieje na to, że Grossherzog nadal jest prawiczkiem. Nie zostaniecie przyjaciółmi. I najprawdopodobniej obydwoje będziecie sobie niszczyć nawzajem życie, dopóty dopóki nie przestaniecie na siebie wpadać. Przedstawiam wam więc kilka prostych rad jak nie zwariować i nie przegrać, niczym Ślizgoni w meczu z Gryfonami w ostatnim sezonie.

1. Wyrzuć wszystkie jego rzeczy – spal je w ogniu Szatańskiej Pożogi, gdzieś na błoniach,
jednocześnie wzniecając największy pożar świata. W akcie największego wkurzenia na niego
możesz odesłać mu te wszystkie prezenciki, pamiętaj jednak by w liściku być miła i słodka jak
lukier na pączku Pettigrew.

2. Zacznij kręcić ze znanym na świecie szukającym. Nie dość, że wzbudzisz zazdrość w koleżankach to jeszcze dasz wyraźnie znać, że znalazłaś sobie lepszy model.

3. Namów Tego-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać do współpracy, a potem obserwuj ze śmiechem, jak torturuje twojego byłego. Przy ewentualnym napiętym grafiku Czarnego Pana,
spróbuj z dementorami. Podobno świetnie znają się na francuskich pocałunkach.

4. Nie pisz do niego sów, w szczególności po wypiciu Honey Badger.

5. Warto przemyśleć kwestię zdobycia Kamienia Filozoficznego, by pozostać wiecznie młodą i piękną.

6. Wyjdź naprzeciw własnym oczekiwaniom…i zaproś jego najlepszego przyjaciela na najbliższy
bal lub wyjście do Hogsmeade. Nie musi wiedzieć, że to było tylko przyjacielskie spotkanie,  jego wyobraźnia doda całą resztę.

7. W przypadku kiedy przesadzi ze złośliwościami – zaaranżuj mu spotkanie z okrutnym
Ślizgonem (do tej roli proponujemy Evana Rosiera, ewentualnie jednego z Pride’ów) w
opuszczonym domku w Zakazanym Lesie. Wrażenia niezapomniane, a widoki również mogą
być spektakularne.

8. Poproś go o rozmowę w nowym skrzydle i zostaw na pastwę losu w jednym z lochów. Legenda głosi, że tamtejsze duchy potrafią być bardzo okrutne, może dobrze się nim zaopiekują.

9. Nie opowiadaj Jęczącej Marcie o jego zdolnościach w łóżku, bo możesz być pewna, że będzie o nich wiedział cały Hogwart już następnego dnia (no chyba, że chcesz go ośmieszyć wtedy jest to wskazane).

10. Nie dodawaj mu do soku Amortencji. Lepszy efekt da eliksir na przeczyszczenie. Albo na wypadanie włosów.


Plotki, ploty i ploteczki

# Na rynku pojawiło się nowe piwo marki Gallagher, o chwytającej za puchońskie serca nazwie Honey Badger. Miłośnikom miodowych łakoci (tych mniej i bardziej legalnych) zalecamy kontakt z Anthonym w celu ustalenia ilości i wyceny.

# Nasza tajemnicza donosicielka o wdzięcznym pseudonimie "Młodsza A." donosi, że w prywatnych sypialniach Slytherinu wyrabiają się doprawdy nieprawdopodobne rzeczy! Rozbite butelki i mokre koszulki na dywanie to nic, moi państwo. Wyobraźcie sobie bowiem, że niejaka Rosalie R. (l. 16), w celu poprawy standardów psychicznych u swoich kolegów, rozpoczęła serię spotkań z dotkniętymi problemem agresji Ślizgonami. Jej pierwszym pacjentem był niejaki Lloyd. Ciekawe jak poszła terapia i czy panna R. zamierza rozszerzyć działalność?

# Nasz korespondent donosi, że w ogródku niejakiego gajowego H. widziano duet, którego powrotu we własne ramiona - wyjątkowo uświnione tym razem - nie spodziewał się chyba nikt od czasu, gdy Smoczyca odkryła jej dawną szkolną miłość na terenie Hogwartu. Ben W. i Porunn. F. ramię w ramię dzielnie szuflowali wybieg dla świń, czy może było w tym coś więcej? Plotka donosi, że w gnojowisku ukryte złote galeony. Czyżby para potajemnie zbierała na ślub?

# Jeśli lubicie ciemne korytarze, koszyczki i małe kotki, na pewno zainteresuje was... Hodowla persów, należaca do Gilgamesha - pałkarza Slytherinu. Nasze źródła donoszą, że zaledwie kilka dni temu pokazywał owoce swojej żmudnej pracy przy rozmnażaniu kotów własnej narzeczonej, Arii F. Co ona na to? Czy podoba jej się ten futrzany interes?

# A skoro jesteśmy już w temacie ciemnych korytarzy - w lochach panuje prawdziwy Armagedon. Spanikowane, nielicznie rezydujące w tych okolicach postacie z obrazów poukrywały się na wyższych piętrach, zbroje jęcząc potępieńczo usiłują odnaleźć swoje części - porozrzucane po wszystkich kątach - a zabytkowa waza pamiętająca jeszcze czasy Goldryka Wyleniałego, najwspanialszego gnomiego wodza, leży strzaskana w klasie eliksirów. Domyślacie się, cóż za straszny huragan przeszedł szkolnymi podziemiami? Jedna z naszych redaktorek (imię utajone, ze względów bezpieczeństwa) zarzeka się, że Chantal zgubiła ulubiony lakier do paznokci.


Rosier od kuchni

Najdrożsi czytelnicy – postanowiłam wprowadzić Was nieco w tematy, o których najprawdopodobniej nie mieliście ślizgońskiego pojęcia i dokopać się do najgłębiej skrywanych źródeł, by zaspokoić Waszą – wzrastającą z dnia na dzień – ciekawość. Wszem i wobec prezentuję Wam zupełnie nowy, pachnący świeżością dział w naszym wspaniałym magazynie. Obiecuję, że pytania, które przygotowałam dla moich rozmówców, pozwolą Wam poznać trochę lepiej osoby, do których z różnych powodów (takich jak wiek czy na przykład czystość krwi) nie macie dostępu. Teraz, kierowani moją bezstronnością i profesjonalizmem, dowiecie się nie tylko kto jak i gdzie, ale również uchylę Wam rąbka tajemnicy sekretów skrywanych pod najgrubszymi warstwami kurzu. Załóżcie więc ochraniacze, o ile je macie i przygotujcie się na wyboistą jazdę drogami hogwarckiego tabu!

Moim pierwszym gościem - co prawda nie w fotelu prawdy, bo udało mi się przyszpilić go do ściany z samopiszącym piórem dopiero w łazience - jest pewnie wszystkim znany Evan Rosier. Szycha Slytherinu, kapitan drużyny i na dodatek jeden z najmroczniejszych, ale zarówno najprzystojniejszych siódmoklasistów! Namówienie go do rozmowy nie było wcale takie łatwe, nie od dzisiaj zresztą wiadomo, że małomówny z niego człowiek – jednak urok osobisty Waszej dziennikarki koniec końców sprawił, że udało mi się wymusić na nim intymne odpowiedzi. Pełen zakłopotania i buraczkowości na twarzy udawał, że bycie w blasku sławy go nie interesuje – wycisnęłam z niego wszystko, co tylko mogłam, aż do ostatniej kropli najczystszej z czystych krwi, także nie pozostaje mi nic innego jak przedstawić Wam przygotowany materiał.

Bawcie się dobrze i uważajcie, by przypadkiem egzemplarz nie dostał się w łapy woźnego Filcha!


Cytat :
RR: Może zaczniemy od czegoś lekkiego. Rosier, powiedz nam, której drużynie Quidditcha kibicujesz?

ER: Rabe, do cholery, próbuję się ogolić. Pod prysznic też za mną wleziesz? (taki mam zamiar!) Od kiedy spełniasz się jako redaktor podrzędnej gazetki plotkarskiej? Moją ulubioną drużyną jest moja drużyna, do czorta, nie jestem kryptofanem Hufflepuffu, nie martw się.

RR: O to bym Cię nie podejrzewała. Jaki jest Twój idealny typ dziewczyn i dlaczego nie są to Puchonki?

ER: Mama mówiła ci, że przy obiedzie trzeba zjeść ziemniaki? No widzisz. Moja też. Czy według ciebie należę do osób, które słuchają się matki, Rabe? Wydaje mi się, że to rozwiewa wątpliwości dotyczące Puchonek. Zdecydowanie idealną nie jest ta, która zadaje zbyt wiele pytań. (tak naprawdę kłamie, mężczyźni przecież uwielbiają, kiedy zasypuje się ich milionem pytań)

RR: Doszły nas słuchy, że masz wytatuowanego na klacie Pufka Pigmejskiego, czy mógłbyś odnieść się do tych plotek?

ER: Jak każda plotka zamieszczona w Lustrze, musi być to pewnie stuprocentowa prawda (dokładnie tak). Jeśli któraś z pań jest tym szczególnie zainteresowana, będzie miała wybadać sprawę organoleptycznie. (specjalnie dla Was dziewczyny sprawdziłam, żeby rozwiać wszelakie wątpliwości – faktycznie, ma)

RR: Idąc tropem plotek, czy to prawda, że przyjmujesz do drużyny dziewczyny dlatego, że piękna panna Vane wyrzuciła Cię spod prysznica i teraz potrzebujesz pocieszenia?

ER: Skoro jesteśmy już przy temacie prysznica - przydaj się na coś, kobieto. Podaj mi ręcznik (uśmiechnął się do mnie zalotnie, czy aby mnie nie podrywa? Flirciarz, jeszcze podpadnę rzeszy jego fanek). Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś o procesie naboru do drużyny - zapraszam na trening.

RR: Czy możesz zaprzeczyć pogłoskom, jakobyś lubił pisać romantyczne wiersze?

ER: Tak. (tutaj nasz rozmówca zaczerwienił się odrobinę, chociaż może to przez to parujące spod prysznica ciepło? Albo gorąca dziennikarka tak na niego działa, kto wie)

RR: Jak już jesteśmy przy intymniejszych sprawach, czy to prawda, że jesteście z panną di Scarno świeżo po zaręczynach i planujecie ślub?

ER: Nie. (drogie fanki Kapitana ślizgońskiej drużyny – macie jeszcze szansę!) – Nie macie – dop. Redaktorki.

RR: W takim razie… czy różowe bokserki znalezione pod Twoim łóżkiem należały do Franza Kruegera i znalazły się tam przypadkiem, czy może raczej skrywasz sekret o którym chętnie przeczytaliby nasi czytelnicy?

ER: Rabe, ile masz jeszcze tych pytań? Im dalej w las, tym są durniejsze? Myślę, że każda zapalona czytelniczka Lustra wie już, że ja mam bokserki w smoki. I naprawdę w imię dobrego materiału wygrzebywałaś spod mojego łóżka męskie galoty?

RR: Cóż, czego się nie robi dla moich najwspanialszych czytelników! A co możesz nam powiedzieć na temat skrzaciego wina? Polecasz?

ER: Kiedy ostatni raz sprawdzałem, nie należałem do żadnej agencji reklamowej. Tobie natomiast wróżę karierę czegoś, co żyje w symbiozie z innym organizmem. Strzelam, że huby. Merlinie, jeszcze trochę i wleziesz mi na plecy, przesuń się, do diabła.

RR: Masz doprawdy pociągające plecy, Evanie, nie dziw mi się. Jak już jesteśmy przy atrakcyjności, to która z naszych wspaniałych nauczycielek, Twoim zdaniem oczywiście, wyglądałaby najbardziej seksownie w dwuczęściowym stroju z pomponikami?

ER: Mówiłem już, że im dalej w las, tym durniejsze te twoje pytania? Gratuluję. Właśnie wkraczamy do puszczy.
Każdy wie, że Lacroix. Chantal, rzecz jasna. Francis najlepiej wyglądałby jako pomeczowa piniata w kształcie borsuka, podwieszony w Wielkiej Sali przy wtórze żałosnego noot noot, jeśli już jesteśmy w klimatach kibicowania.

RR: I ostatnie pytanie – ostatnimi czasy chodzą pogłoski na temat coraz częstszego rozpijania młodszych uczniów przez siódmoklasistów i rozróbach między uczniami tego samego Domu. Co powinniśmy zrobić by temu zarazić i jakie zabierasz stanowisko w tej sprawie?

ER: W naturze nic nie ginie. Jak zginie - zastanowię się jak temu zaradzić. Co natomiast do mojego stanowiska, Rabe, to widzę je w kabinie prysznicowej i o ile nie chcesz iść tam ze mną, wywiad uważam za skończony.


Rozmawiała, oraz myła plecy Evanowi Rosierowi, najwspanialsza Rosalie Rabe.


Wróżby na nadchodzące dni



Ravenclaw Fusy w herbacie naszej jasnowidzki układają się w niepokojące kształty, moi drodzy Krukoni. Ciężki do zinterpretowania układ fusów może oznaczać zarówno nisko przelatujące hipogryfy jak i rychłą szansę zamoczenia skarpetek. Jasnowidzka radzi więc nie wywieszać mokrej bielizny za okno w celu jej szybszego wysuszenia przez okres kolejnych dwóch tygodni.

Hufflepuff. Karty nie kłamią, moi drodzy - jasnowidzka postawiła dla was układ potrójnie złamanego kostura, w którym jasno widać miłość. Tak, tak, drogie borsuki, rozejrzyjcie się dookoła, albowiem właśnie przyszedł czas na zmiany w sferze uczuciowej. Uważajcie na zauroczenia, bowiem ciągnąć was będzie ku osobom urodzonym w pierszej kwarcie zimowych cykli księżyca. Jasnowidzka radzi zwrócić szczególną uwagę na Ślizgonów z dziurą między jedynkami.

Slytherin. Podczas sesji z kryształową kulą, nasza jasnowidzka miała nie lada problem, by spisać wasz horoskop, drodzy wychowankowie Salazara. Kula pękła, ukazując rudego wędrowca, gdy zegar wybijał akurat godzinę 14:57. Sugerujemy, by strzec się wszystkich osób w waszym otoczeniu o rudych czuprynach, bowiem będą się przy nich rozsuwać niedokładnie zapięte rozporki.

Gryffindor. Dymy z wróżebnego ogniska ułożyły się dla was w kształt skrzata domowego, drodzy Gryfoni. Być może to zwiastun rychłej epidemii krostogroszku zielonkawego? Pod żadnym pozorem nie pożyczajcie sobie nawzajem grzebieni, jeśli w najbliższym okresie chcecie zachować czystą cerę.

Dowcipy zasłyszane - przekazane



Tańczy Rosier z jakąś panną na balu. Nagle osłabł.
Dziewczę krzyczy.
- Wody, dajcie mu wody!
Evan ledwo szepce.
- I kawałek chleba…




Rabe śpi na lekcji Starożytnych Run. Na to Machiavelli:
- Panno Rosalie, klasa to nie jest miejsce do spania!
- Ma pan rację, profesorze. Trochę tu za głośno.




Płacze Jolene i płacze. Podchodzi do niej Lau i pyta.
- Joe, czemu płaczesz?
- Bo nie mogę iść dzisiaj na bal!
- A dlaczego nie możesz iść dziś na bal?
- Bo bal jest jutro!




Antek zagaduje niewyspanego Nathaniela na śniadaniu.
- Nate, stary. Co lubisz robić najbardziej kiedy budzisz się rano?
- Ponownie zasypiać.




Para zakochanych [Vinc i Pierun] siedzą na błoniach, całują się, rozmawiają. Nagle Fimmel mówi!
- Kochanie, boli mnie rączka.
Pride całuje ją w rękę:
- A teraz?
- Teraz już nie, ale zaczął mnie boleć policzek!
Pride całuje ją w policzek:
- A teraz, wilczyco?
- Teraz już nie, ale zaczęły mnie usta boleć.
Pride całuje ją w usta:
- A teraz?
- Już nie.
Na to Francis siedzący niedaleko na ławce:
- Przepraszam, a czy hemoroidy też leczysz?




Ojciec do Grossa:
- Pamiętaj, o 22 masz już być w łóżku! Jak nie będziesz to szybko wracaj do domu!




Drodzy maruderzy.
Jeden z naszych reporterów doniósł nam, opierając się rzecz jasna na informacji otrzymanej ze sprawdzonego źródła, iż po korytarzach Hogwartu grasuje tajemniczy jegomość, bezceremonialnie zabawiający się w rasowego PAPARAZZI!
Jakby tego było mało, okazało się, iż skompletował już naprawdę pokaźną kolekcję zdjęć uczniów brytyjskiej Szkoły Magii i Czarodziejstwa.
Lustro jako pierwsze dotarło do zbiorów kryjącego się w cieniu fotografa i ma niezmierny zaszczyt zaprezentować jedynie niewielką część galerii paparazzo.
W tym wydaniu ofiarą tajemniczego jegomościa padli, kolejno : Aiden Gallagher, Antonija Vedran, Aristos Lacroix, Ben Watts, Eny Pride, Gwendolyn Scrimgeour, James Potter, Katerina E. Argent, Lily Evans, Lloyd Avery, Nataniel Cole i Rosalie Rabe.
Zapraszamy do przeglądania jakże artystycznych i niebagatelnych zdjęć.









UWAGA! Ponieważ „Lustro” również występuje fabularnie (więcej TUTAJ ), proszę o nadsyłanie na konto Redaktora PW ze zgłoszeniem kto chce otrzymać gazetkę na fabule.
Zobacz profil autora
 

Lustro nr 14

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Lustro nr 4
» Lustro starożytnego jedynego
» Lustro nr 9
» Lustro nr 8
» Lustro nr 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Maraudersi :: 
Strefa Gracza
 :: 
Magiczna Prasa
 :: Lustro
-